Ecodenta Extra Black Whitening - pasta do zębów z węglem drzewnym oraz Teavigo


Nie znam osoby, która nie chciałaby mieć śnieżnobiałego uśmiechu. Wzorujemy się, nadal, na czymś co widzimy w telewizji czy internecie. A niestety hoollywoodzki uśmiech to często nieosiągalne marzenie - dlaczego? Bo nie bierzemy pod uwagę naszego naturalnego koloru zęba.
W drogeriach roi się od wszelkiego rodzaju past wybielających. I nie ukrywam, ze z takich korzystam. Głównie pod wpływem reklam:telewizyjnych czy tych z czasopism. Do mnie najbardziej przemawiała szczerząca się na ekranie Shakira i po pastę Colgate sięgałam zdecydowanie najczęściej. Oprócz aktywatora wybielania z tej serii przetestowałam chyba wszystkie dostępne pasty. Niestety efekt był taki jak przy normalnej paście,a cena...no cóż, nie jest to najtańsza drogeryjna półka cenowa.
Węgiel aktywny
Przez bardzo długi czas kojarzony był z lekiem na dolegliwości żołądkowe-jelitowe. Popularny w kosmetyce jest dopiero od niedawna. Przez to, że posiada porowata strukturę ma bardzo duże właściwości absorpcji oraz wiązania. W skrócie mówiąc - dzięki swojej budowie w bardzo łatwy sposoby przyciąga do siebie zanieczyszczenia, toksyny oraz bakterie, które znajdują się w głębszych warstwach skory. Uważa się, ze jest to jeden z bezpieczniejszych sposobów na wybielenie zębów, ponieważ nie narusza ich szkliwa. W oczyszczeniu zębów również duże znaczenie ma porowata struktura węgla, gdyż pochłania on zanieczyszczenia powstałe na szkliwie na skutek picia kawy, herbaty czy wina. 

Zdecydowałam się na pastę Ecodenta. Jest to najtańsza propozycja spomiędzy past z dodatkiem węgla aktywnego. Ceny zaczynają się od 11 do 23 zł. Ja swoją pastę kopiłam w dwupaku, na Allegro, za 23 zł. Pasta produkowana jest w Wilnie, a sama pasta przeszła szereg testów pod okiem odontologów na Uniwersytecie Medycznym w Kownie.Jej głównymi składnikami jest wspomniany już węgiel oraz Teavigo - jest to ekstrakt z bezkofeinowej zielonej herbaty, który niszczy bakterie wywołujące próchnicę. Producent zapewnia, że 96% składników użytych w tym kosmetyku jest pochodzenia naturalnego.


Pasta zamknięta  jest w tradycyjnym opakowaniu wykonanym z miękkiego plastiku. Pasta jest smoliście czarna. Jeśli chodzi o efekty to z pewnością warto wspomnieć o odświeżeniu jakie daje ten produkt. Jest to - nie ukrywając - wściekle miętowa pasta. Do tego stopnia, że piecze w język. Mi to nie przeszkadza, jednak wiem, że wśród Was są takie osoby, które szukają bardziej ziołowych past. Wybielanie - ciężko mi określić czy to jest takie typowe wybielenie. Węgiel zawarty w tej paście genialnie oczyszcza zęby z osadu i przebarwień po kawie, herbacie. Przy pierwszy użyciu jest w stanie delikatnie wybielić nawet te "przestarzałe" plamy. A przy regularnym stosowaniu usuwa wszystko. Jednak pasta nie wpływa na kolor zęba - po prostu oczyszcza go do naszego naturalnego odcienia, więc jeśli z natury macie mleczne zęby ta pasta nie sprawi, że będą one śnieżnobiałe. Z całą pewnością jest to produkt delikatniejszy niż standardowe pasty wybielające. Jeśli przypomnicie sobie strukturę takiej pasty, to zawiera ona bardzo mocno wyczuwalne drobinki ścierające - niestety przyczyniają się one do uszkodzenia szkliwa a w konsekwencji m.in. do nadwrażliwości. Ecodena jest gładka, kremowa i bardzo gęsta. Mimo tego genialnie się pieni. A czerń, zamienia się w nieciekawy odcień szarości.
Z pewnością nie jest to pasta, która zachwyci wszystkich. Jednak ja jestem zadowolona. bo jako jedyna radzi sobie z osadem z herbaty - której piję bardzo dużo. Mi jej silnie miętowy smak nie przeszkadza, jednak warto mieć to na uwadze.
Przeglądając strony internetowe zauważyłam, że firma posiada w swoim asortymencie  również płyn do płukania jamy ustnej również wzbogacony o węgiel oraz Teavigo.




Jestem bardzo ciekawa jaki jest wasz stosunek do czarnych past - używacie?

16 komentarzy :

  1. Bardzo lubię tą pastę kiedyś analizowałam jej skład całkiem fajnie wypadł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, skład na naprawdę fajny :)

      Usuń
  2. Myślałam o zakupie tej pasty ale w końcu zdecydowałam się na paski wybielające ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się nad paskami! Z jakiej firmy masz?

      Usuń
  3. Mam w planach kupić i wypróbować ją ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubie ta paste i bede nadal jej uzywac :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie jestem w trakcie jej stosowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam bardzo wrażliwe zęby i trochę się boję, mimo że piszesz, że ta jest delikatniejsza to nadal mam nutę rezerwy :) Może spróbuję któregoś razu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od past standardowych jest delikatniejsza - to prawda. Jednak jeśli masz bardzo wrażliwe zęby - odradzam. Jest naprawdę bardzo miętowa :(

      Usuń
  7. Chciałabym wypróbować, chociaż też trochę bym się chyba bała :D Ale do odważnych świat należy! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego się bać! Pasta jak pasta! Do koloru można się przyzwyczaić :)

      Usuń
  8. Takiej czarnej pasty jeszcze nie miałem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetna - a na kolo po pewnym czasie przestaje się zwracać uwagę :)

      Usuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz. Uśmiech pojawia mi się na twarzy kiedy pojawiają się wasze spostrzeżenia - nie tylko te pozytywne, ale i negatywne :)

Copyright © 2014 Lifestyle, beauty, food by Miritirllo , Blogger