Instagram made my buy it vol.2


Kilka miesięcy temu powstał pierwszy wpis z tej serii. Jednak czy taka przerwa między nimi oznacza, że przestałam inspirować się Instagrmem? Zdecydowanie nie! Sporo rzeczy, które nabyłam w dużym stopniu są z polecenia z profili znajdujących się w tej aplikacji.
Tak jak wspominałam w zapowiedzi pod zdjęciem zamieszczonym na Instagramie (@miritirllo - dla przypomnienia), chcę opowiedzieć Wam o tym co nowego u mnie. Zgodnie z obietnicą będą to zarówno akcesoria do domu oraz kosmetyki.

KOSMETYKI

Z racji tego, że to blog z tematyki beauty zacznę od kosmetyków. Z pewnością Instagram w okresie walentynkowym zachwycił mnie limitowaną edycją pomadek do Nabli - Love Kit! Jednak miłością nie były wszystkie kolory zawarte w tym zestawie. Serce zabiło mocniej do odcienia Status Single, który jest prześliczną jagodą wpadającą w różowe tony. Przez tę pomadkę zaczęłam zastanawiać się nad zmianą oprawek okularów, bo są one bardzo do siebie zbliżone i nałożone jednocześnie nie robią dobrze twarzy. No chyba, że chcę wystylizować się na świnkę Pepę, to wtedy z takiego połączenia skorzystam. Ale pomadka jest cudowna. Oczywiście matowa. A taki pojedynczy egzemplarz zdobyłam na jednej z grup sprzedażowych na Facebooku.
Drugą pomadką - również matową - jest pomadka Makeup Revolution Stiletto. Przepiękny kolor nude, dzięki któremu pokochałam siebie w takich odcieniach. Na Instagramie pojawiała się głównie z jednego względu - jej opakowanie jest bardzo mocno inspirowane opakowaniem pomadek MAC. Niestety nie wiem czy kolor również - może ktoś z Was wie, czy Mac ma w swojej ofercie taki kolor? Ponownie matowe wykończenie.
Boujoris City Radiance również bardzo często przewijał się w relacjach na InstaStories. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona kolorem, gdyż po raz pierwszy w życiu wybrałam kosmetyk, który jest drugim kolorem w serii - bladziochy mnie rozumieją. Na dłoni wydaje się dużo za ciemny. Jednak nałożony na twarz pięknie z nią współgra. Coś niesamowitego! Naprawdę - mam wrażenie, że cera jest cały czas nawilżona.

No i chyba królowa palet - Makeup Revolution Rose Gold. Czy jest coś piękniejszego na świecie niż ta paleta? (Ok, marzy mi się Nabla Dreamy...). Cudowne cienie foliowe, które mienią się genialnie na powiece. Żałuję, że pomimo tego, że nałożę te cienie na powieki kompletnie nic nie widać, bo od razu przysłania je wał skóry. Ehh, może kiedyś się zoperuję dla tych cieni ;D

ARTYKUŁY DOMOWE
Stolik, monstera, pościel oraz płyn do płukania


Instagram jest kopalnią wiedzy jeśli chodzi o urządzanie wnętrz. I tutaj naprawdę bardzo mocno może się zainspirować i czasami niewielkim kosztem stworzyć katalogowe mieszkanie czy też pokój. Jest również skarbnicą wiedzy o promocjach i okazjach czyhających w marketach.
Pierwszą rzeczą, która bardzo długo "chodziła" za mną jest stolik w stylu industrialnym. Mam go już kilka miesięcy i naprawdę sprawdza się rewelacyjnie. Świetnie pasuje do mojego nowego wnętrza.
Jeśli mówimy o pomieszczeniu w stylu industrialnym ciężko nie wspomnieć o roślinach. Szczególnie roślinach, które nie kwitną. Monstera - kto jej nie pragnie? Nie dość, że prosta w "obsłudze" to jak wygląda. Ja swoją oczywiście za sprawą jednej z Was nabyłam w Biedronce. W tym sklepie jest zdecydowanie wszystko!
Jeśli jesteśmy już w klimacie roślinno-monsterowym jakiś czas temu jedna z Was pokazała screen gazetki z wymienionego już wyżej sklepu, że będą pościele właśnie z tym motywem. Oczywiście, że kupiłam! Cudowną, jasną pościel. Niestety materiał jest raczej kiepski, bo to 100% poliestru, no ale...

Na zdjęciu fragment poduszki z kompletu pościeli oraz płyn do płukania

I ostatnią rzeczą jest ...płyn do płukania Silan Coconut Water&Minerals, który również krążył po InstaStories tak długo aż trafił do mojego koszyka. Wzięłam ostaniom sztukę! Mam nadzieję, że to nie jest jakaś edycja limitowana, bo nie zamierzam wymieniać go na żaden inny.

Jestem bardzo ciekawa czy Wy ulegacie Instagramiowi, jeśli tak to co najczęściej kupujecie?

13 komentarzy :

  1. Nie wiedziałam, że ten Silan to taki hit :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Ostatnio cały czas widzialam go na instastories aż trafił sie w Biedronce :)

      Usuń
  2. Piękna ta czekoladka MUR ❤

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dawna piorę w Silanie, nawet nie wiedziałam że teraz taki modny. Ubrania po nim mega silnie pachną i w dodatku bardzo ładnie ☺

    OdpowiedzUsuń
  4. Po Silan muszę sięgnąć Jestem ciekawa czy i mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No cóż. Ja póki co nie posiadam Instagramu więc mu nie ulegam :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Silan muszę kupić! kocham kokos :D
    Oj ja ostatnio często ulegam instagramowi...kuszę głównie kosmetyki i ciuchy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę tak pięknie pachnie ten Silan? Wszędzie go widzę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ja raczej rzadko inspiruję się Instagramem przy kupowaniu :) ale blogi i yt to inna bajka ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz. Uśmiech pojawia mi się na twarzy kiedy pojawiają się wasze spostrzeżenia - nie tylko te pozytywne, ale i negatywne :)

Copyright © 2014 Lifestyle, beauty, food by Miritirllo , Blogger