Postanowienia noworoczne, realizujesz je jeszcze?| Foods by ANN

Nowy Rok, nowa ja... Od poniedziałku zaczynam. Cheat day mam dzisiaj, od jutra nie jem słodyczy.

Znacie to? Bo ja bardzo dobrze. Nowy Rok jest czasem szczególny w życiu ludzi, szczególnie kobiet. Z racji tego, że czas do wakacji zbliża się wielkimi krokami. Jednym z najczęstszych postanowień noworocznych jest dieta i ćwiczenia. Przyznaję się bez bicia, że jestem chyba ostatnią osobą, która powinna o tym mówić. W zeszłym roku miałam 5 podejść do ćwiczeń - maksymalnej wytrwałam tydzień.


Ale nie wiem jak Wy, ale ja lubię jeść. Co w niektórych miejscach widać...Jednak od pewnego czasu staram się modyfikować swoją dietę pod kątem zdrowszego jedzenia. Ciężko wyeliminować mi słodycze, bo w ciągu dnia zawsze mam kryzys i "ssie" mnie na jakiegoś batonika. Ostatnio zmieniłam te tradycyjne na batoniki Foods by Ann. Pozwolicie, że wspomnę słowo o tej marce.

O moich podejściach do ćwiczeń możecie poczytać w TYM poście ;)

Marka Foods by Ann powstała w 2016 roku. Foods by Ann to firma należąca do Anny Lewandowskiej. Produkty te nie mają chemicznych wspomagaczy i dodanych cukrów. Nie zawierają glutenu ani laktozy, dzięki czemu są bezpieczne dla alergików.  Obecnie można je kupić w niemal każdym Lidlu, Piotrze i Pawle, na stacjach benzynowych Shell oraz w innych sklepach:cała listę odnajdziecie na stronie internetowej sklepu.


Tak jak wspominałam w swojej diecie zamieniłam słodycze na ich zdrowsze wersje. Gama smakowa jest przeogromna,a połączenia zaskakujące. W przypadku jedzenia mam tak, że wyobrażam sobie smak jeszcze przed spróbowaniem, więc gdy widzę w składzie burak - to muszę się zmusić do spróbowania. Ale o tym poniżej. 


Testowałam smaki:
Kokos&kakao - słodki, wyczuwalne dość duże wiórki kokosa, w smaku również przebijał kokos
Banan&kakao - słodki, w smaku bananowo-daktylowy.
Jabłko&cynamon - słodki, smakujący jak szarlotka
Kakao&malina - słodki, malin w smaku nie było czuć, jednak ewidentnie pod zębami coś "chrupało" i były to pestki malin
Kokos&banan - bardzo słodki i sycący; w smaku przebijał banan, jednak wyczuwalne były wiórki kokosowe
Jabłko&baobab - kwaśny, ale dobry; w smaku nie wyczuwałam jabłka, a baobabu nigdy nie jadłam, więc nie wiem skąd ta kwaśność ;)
Marchew&pomarańcza - słodki, kompletnie nie jest wyczuwalna marchew!
Truskawka&burak - słodkiburak niewyczuwalny
Jeśli chodzi o wszystkie batoniki, to są one rewelacyjnie w smaku. W zależności od rodzaju przebija wtedy smak, któregoś ze składników. Wszystkie batony są na bazie daktyla, skąd ich słodycz. Są bardzo sycące - ja takiego batonika (w wersji Pocket!) jadłam czasami na 3 razy. Dawka słodyczy w organizmie uzupełniona jest już po pierwszym kęsie. Tak jak już wspominałam, wszystkie mają rewelacyjne smaki, ale według mnie najlepsze to: kokos z bananem - bo uwielbiam to połączenie oraz jabłko z baobabem za zaskakujący smak!


Kolejna zmianą było regularne jedzenie śniadania. Bardzo często rano nie jestem głodna. Pierwszy posiłek spożywam gdzieś około 12. Postanowiłam to zmienić i zamiast kanapek, które stają mi gula w gardle postanowiłam spróbować musli.
Truskawka, pomarańcza, melon - owocowe i słodkie,pomimo braku jakiegoś słodzika, wyczuwalne kawałki owoców. Melon smakuje rewelacyjnie w tej mieszance.
Malina, wiśnia, truskawka - kwaśne, barwiące mleko czy jogurt na przyjemny wiśniowy kolor.
Daktyl, jabłko, banan - słodkie, z wyczuwalnym bananem
Słodki ziemniak, dynia, imbir - zdecydowanie śniadanie na wytrawnie, w składzie tego musli znaleźć można wszystkie składniki na zupę, dlatego nie polecam łączyć go z jogurtem. Zdecydowanie tutaj zadziała metoda owsianki/musli na wodzie ;)
Jabłko, porzeczka, śliwka - bardzo jesienna mieszanka, która smakuje zarówno z mlekiem jak i z wodą


A na koniec, chyba hit hitów. Nigdy nie rozumiałam tych wszystkich instastories, gdzie ludzie zachwycali się musem kokosowym. Pisali, że można na raz zjeść pół słoika, aż go nie spróbowałam. 100%smak i zapach kokosa, który tak bardzo wciąga. A ma tysiące zastosowań:dodany do musli, do fit Rafaello czy kawa "Rafaello".

Przepis na te kulki znajdziecie po kliknięciu TUTAJ ;)

Jak widzicie zmiany nie muszą być wielkie aby krok po kroczku zmieniać swoje nawyki żywieniowe. Ja mogłam spróbować tych produktów dzięki marce Foods by Ann,ale jeśli chcecie możecie pokusić się o wykonanie zdrowych batoników w domu. Będą o wiele lepsze niż kolejny snickers. Ich przewaga jest to, ze naprawdę dają nasycenie!

A jak tam wasze postanowienia noworoczne? W realizacji czy już schowane do szuflady?

42 komentarze :

  1. Namówiłaś mnie. Idę do lidla po te smakołyki ☺

    OdpowiedzUsuń
  2. batoniki Foods by Ann są przepyszne, uwielbiam je!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie lubie tych musli itp, ale za to Mój Ukochany uwielbia i często mu kupuje. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie przepadam za tymi batonami, jadłam 4 smaki i nie urzekły mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Batony "fit" mają specyficzne smaki. Jeśli ktoś nie lubi daktyli, gdzie stanowią one podstawową część tego produkty, nie polubi całości ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. są naturalne - składy rewelacyjne, a za jakość niestety się płaci. To tak jak z kosmetykami, te naturalne również do tanich nie należą ;)

      Usuń
  6. Uwielbiam musli, a to apetycznie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest przepyszne - szczególnie to wiśniowo-malinowo-truskawkowe ;) kwaskowe - idealne jak dla mnie :)

      Usuń
  7. mus kokosowy wydaje sie kuszący :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie próbowałam jeszcze żadnej z tych rzeczy ;)

    Zapraszam CAKEMONIKA :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje postanowienia podobne do Twoich. Zmieniłam totalnie sposób odżywania i już po tym miesiącu widzę różnicę. Nie tylko na wadze, ale także w samopoczuciu. I muszę powiedzieć, że dobrze zbilansowana dieta sprawiła, że w ogóle nie ciągnie mnie do słodyczy.
    Z regularnością ćwiczeń bywa różnie, bo mam absorbującą pracę, ale nie poddaję się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to u mnie tak samo. Nie zawsze są siły fizyczne na to żeby poćwiczyć ;) Ja mam problem z regularnością posiłków- również przez pracę. Ale nic, pracuję nad tym ;)

      Usuń
  10. co do tytułu, tak, ciągle realizuję. A o tym produktach słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki ;) Są naprawdę warte uwagi ;)

      Usuń
  11. Mus kokosowy, musi być cudny w smaku <3 nie widziałam go nigdzie.... na pewno bym się skusiła. Ja też kocham jeść haha choć się staram panować ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja na szczęście trzymam się swoich postanowień więc twardo chodzę na siłownię. Mam jedynie ogromny problem z dietą ale mam nadzieję, że uda mi się jakoś przetrwać.

    Pozdrawiam
    Zazuul.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam te batoniki są fee ja takich nie lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak każde batoniki fit maja specyficzny smak. Nie jest to mars czy snickers :)

      Usuń
  14. Ja nie robię postanowień jedzeniowych, bo za bardzo lubię jeść. :D Raczej wolę dodatkowo się poruszać, ale to może na wiosnę. ;) Tych batoników nigdy nie jadłam, nie lubię zdrowego, fitnessowego jedzenia, ale może na jeden do spróbowania się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie przeszkadza ci smak daktylowy, to myślę że powinny ci smakować ;)

      Usuń
  15. Oj ja też muszę zmienić moją dietę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam baaardzo ostre postanowienie. Już nie tyle odchudzania, a ruchu i zdrowej diety. Przy karmieniu piersią pochłaniam takie ilości słodyczy, że to jakiś dramat jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam problem z "ssaniem" na słodkie ;)

      Usuń
  17. łaaaa ja chcę te cuda zjeść:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę spróbować tego musu <3 wygląda fajnie ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpowiedzi
    1. Jest rewelacyjny. A kawa jak obłędnie z nim smakuje!

      Usuń
  20. Ja odżywiam się zdrowo, dużo się ruszam, ale na te batony jeszcze się nie skusiłam.
    Jeśli mam ochotę na coś słodkiego to w ruch idzie "Dobra Kaloria" :)
    A odkąd dowiedziałam się, że co rusz w tych batonach trafiają się robaki lub kawałki plastiku to...całkiem podziękowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jem naprawdę dużo tych batonów - nigdy na coś takiego nie trafiłam. Myślę, że to czysta prowokacja ;)

      Usuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz.
Proszę pamiętaj jednak, że wraz z pozostawieniem komentarza,zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych, wynika to z rozporządzeniem RODO.

Copyright © 2014 Beauty by Miritirllo , Blogger