[MIESIĘCZNIK SIERPIEŃ] Niemiecki, jesień i fit porażka


Czas leci jak szalony. Niedawno na blogu pokazywałam Wam to co działo się w lipcu, a tu już wrzesień! Zdecydowanie ubiegły miesiąc był mniej ekscytujący - kręcił się w okół pracy i odpoczynku: biernego i czynnego. Chociaż...


w wolnych chwilach starałam się poświęcić trochę czasu na języki obce. W Biedronce znalazłam fajne książki z opowiadaniami oraz ćwiczeniami. Zdecydowałam się na wersję angielską oraz niemiecką. Jednak opowieść w języku naszych zachodnich sąsiadów będzie musiała poczekać, gdyż tutaj zaczynam od podstaw (naprawdę bardzo żałuję, że w gimnazjum nie przykładałam się bardziej do nauki tego języka, sic!).
Jeśli macie jakieś książki ułatwiające naukę tego języka - chętnie poznam tytuły.


W sierpniu po raz pierwszy skorzystałam ze sztucznych rzęs - a dokładniej kępek. Nigdy nie udało mi się przykleić rzęs na pasku tak, aby wyglądało to ładnie. Z kępkami poszło prościej! Efekt jaki uzyskałam był naprawdę bardzo naturalny - zdecydowanie opłacała się "zabawa" trzema długościami.
Zdecydowanie sierpeń był miesiącem bloga - na początku pojawiało się sporo nowych postów. Następnie nastąpiło troszkę ciszy, gdyż praca na trzy zmiany pochłonęła mnie całkowicie. We wrześniu będzie trochę bardziej regularnie, gdyż w wolnych chwilach przygotowywałam dla Was nowe posty.


Jednak nie oszukujmy się, większość swojego odpoczynku (na który składała się nauka niemieckiego oraz pisanie postów) odbywała się w łóżku. Bardzo ubolewam nad tym, że cudowna pościel w tropikalne palmy (oczywiście z Biedronki) jest już nieprzyjemna - zimna, nieotulająca. Latem była cudowna właśnie dlatego, że chłodziła. Chyba pora rozejrzeć się za czymś cieplejszym.


Jak już jesteśmy przy temperaturach - niesamowicie się cieszę, że w końcu nadszedł sezon swterekowy! Chociaż po ostatnim czyszczeniu szafy zostały mi dwa (!), jest cudownie. W końcu mogłam wyciągnąć mój przeogromny kubek z Olafem. Ponownie powróciłam do przeczytania powieści "Światło między oceanami". Niestety nadal nie obejrzałam filmu - tak bardzo się boję, że zniszczy on moje wyobrażenie o bohaterach :(


Jeśli jesteśmy już przy filmach w sierpniu obejrzałam ich kilka.
Głównie były to filmy z Nerflixa: Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek - osobiście jestem zachwyona filmem oraz całą jego fabułą. Jednak spotkałam się  z opiniami, że dla osób ktore przeczytały książkę, że film jest po prostu słaby. Niestety nie mam  porównania z książką. Cały czas jestem przed przeczytaniem jej. Gdy to się stanie - pewnie w jakimś instastories podzielę się z Wami swoimi refleksami.
Kolejnym filmem był - również bardzo sławnym na instagramie - jest film: "Do wszystkich chłopców, których kochałam". Bardzo lekki film. Dziewczęcy. Pomimo, że od początku wiadomo jak się skończy, obejrzałam z zaciekawieniem do końca.
Na Canal+ obejrzałam film "Tajny dziennik". Zdecydowanie najcięższy film, ze wszystkim które udało mi się obejrzeć w sierpniu. Opowiadający o kobiecie, która większość swojego życia spędziła w szpitalu psychiatrycznym.
Jako fanka Harrego Pottera, nie mogłam ponownie nieobejrzeć filmu "Fantastyczne Zwierzęta  i jak je znaleźć". Nie mogę się doczekać kolejnej części z tej serii - a będzie ona jeszcze w tym roku w kinach!


Nie skorzystałam z promocji 2+2 w Rossmannie. Nie kupiłam nic będąc w sklepie stacjonarnym Kontigo w Poznaniu. Jestem z siebie dumna! Naprawdę. Jednak za to zainwestowałam w bloga, a dokładniej w jego zdjęcia. Będzie więcej teł - beton, biała cegła, biały parkiet i piękna, błyszcząca elegancka czerń! Mam nadzieję, że to wszystko będzie "grało" na blogu. Tła pochodzą z drukarni Printea - to mój  drugi zakup tam. I wiem, że nie ostatni, bo drukarnia wprowadza do swojego asortymentu tło Azulejos (nie wiecie co to? Ja też nie wiedziałam, bo ten wzór nazywałam marokańskimi płytkami :D dlatego wstawiam Wam zdjęcie z Google
źródło zdjęcia: https://www.clicstore.com.br/papel-de-parede/adesivo-de-azulejo/adesivos-de-azulejos-portugueses

Nie wiem w jakim stylu będzie tło z Pritnea, ale nieważne - ten wzór podoba mi się w każdym wydaniu i wiem, że będzie moje. Także strzeżcie się, bo być może będzie to najczęściej używane tło :)


W Lidlu skusiłam się na lody wegańskie o smaku waniliowym z owocami leśnymi. Nie smakowały mi. Były słodkie, owoce leśne tylko w formie sosu, którego było jak na lekarstwo. Jednak przeraziło mnie coś bardzo, bardzo mocno. Skład. Te lody ociekają syropem glukozowo-fruktozowym...Więc wybaczcie - pozostanę przy moich ukochanych sorbetach z owoców.


W sierpniu poszalałam na Aliexpress. Część przesyłek nadal jest w drodze m.in. pędzle JessUp. Mam nadzieję, że te świetne opinie, które znalazłam w Internecie okażą się prawdą. Pędzle zamówiłam z oryginalnego sklepu, a zdecydowałam się na zestaw pędzli do oczu. Zamówiłam również nożyczki fryzjerskie oraz tysiące "bzdur", które pokażę Wam -jeśli dojdą-w podsumowaniu września. Na zdjęciu bransoletki, również z Aliexpress. Lubię rzeczy, które coś oznaczają. Dlatego pies - odnoszący się do mojego towarzysza życia (:D), dziecięce stópki na błękitnym sznureczku przypominające mi o tym, że jestem położną,a przy pierwszym porodzie na świecie przywitałam chłopca. No i koło z wytłoczonymi sercami - wraz z siostrą nosimy takie same, gdyż za jakiś czas będzie dzieliła nas spora odległość.


Z minusów - niestety to był kolejny miesiąc kiedy nie potrafiłam zmotywować się do ćwiczeń. Może we wrześniu będzie lepiej? Mam płyty z ćwiczeniami od Lewandowskiej, korzystałam z ćwiczeń Chodakowskiej i tysiąca innych osób, które zamieszczają swoje propozycje treningowe na YouTube. I wkurza mnie to, gdzie po 10 minutach pluję płucami, a te wszystkie trenerki "jadą dalej" z idealnym makijażem i zerowym zmęczeniem.Niestety lata zaniedbań i ciągłe granie w siatkówkę na lekcjach WF mają na to większy bądź mniejszy wpływ.

Jak widzicie sierpień był naprawdę leniwy. A jak minął u Was?
Jeśli chcecie być na bieżącco z informacjami - zapraszam na profil instagramowy. Wystarczy, że klikniecie w poniższy baner.

https://www.instagram.com/miritirllo/

12 komentarzy :

  1. Super post <3 przeczytałam z ciekawością

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj sierpień minął mi na ciężkiej pracy remontowej, ale i na spontanicznym zakończeniu wakacji nad morzem :))
    Te lody też mi nie smakowały, okropne były, wodniste, papierowe....

    OdpowiedzUsuń
  3. Jadłam te lody z Lidla i też jakoś nie byłam zachwycona...

    OdpowiedzUsuń
  4. Do wszystkich chłopców bardzo mi się podobało :). Miałam robić zamówienie na printea ale zapomniałam i zleciała promocja :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Trenerki z DVD mają kilka podejść/prób do treningów żeby wyglądać świeżo więc się nie zrażaj. Mnie motywuje najbardziej karnet na siłownie:D
    U mnie znowu języki kuleją, w tamtym miesiącu regularnie przysiadałam do hiszpańskiego, a w sierpniu nic:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo hiszpański super język :) uwielbiam tą melodyjnosc - dlatego nauczyłam sie włoskiego :)

      Usuń
    2. A co do trenerek - wiem :)

      Usuń
  6. Czytałam książkę i oglądałam film Do wszystkich chłopców :) Ten film Stowarzyszenie Miłośników Literatury... muszę obejrzeć! Tła z Printea mnie kuszą :) Powodzenia w nauce niemieckiego, Ja bardzo lubię ten język! P.S. W czym obrabiasz zdjęcia chodzi mi o to pierwsze z tekstem miesięcznik sierpień? Z góry dziękuje za odpowiedź!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za KAŻDY komentarz.
Proszę pamiętaj jednak, że wraz z pozostawieniem komentarza,zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych, wynika to z rozporządzeniem RODO.

Copyright © 2014 Beauty by Miritirllo , Blogger